...w nowym mieszkaniu sączymy wino przy świetle świec ze zmysłowa muzyką w tle...
Z powodu braku rozmówcy napiszę tutaj o moim nastawieniu do przeprowadzki.
A jest hmmm...
SZALENIE POZYTYWNE :)))
Stale o tym myślę, już dwa tygodnie przed zaczynam odkładać rzeczy do kartonów, które pojadą ze mną.
W myślach pojawiają się obrazki przyszłych dni "na nowym", plany przestrzenne i sytuacyjne, zmysłowe i nastrojowe.
Cieszę się niezmiernie, że zniknie bariera odległościowa - 400km.
Będę mogła codziennie rano powiedzieć 'dzień dobry' Mojemu UKOCHANEMU a wieczorem zasnąć przy Nim; będę mogła zaparzać Nam kawę; oddychać tym samym powietrzem, żyć już nie tylko dla siebie a również dla Niego i z Nim.
Chciałabym już zasnąć i obudzić się w Trójmieście przy Michałku.
Ps: ważne rozmowy pisane czy to w smsach czy przez komunikatory mają u mnie przechlapane i mam nadzieje że jak najmniej będę musiała z takich form korzystać!!!